Google Ads16 min czytania

Wzrost CPA w Google Ads po 17 sierpnia 2026: kampanie ograniczone budżetem i nowe cele

TL;DR
Od 17 sierpnia 2026 (wdrożenie zakończone 27 sierpnia) kampanie z docelowym CPA lub ROAS, które są ograniczone budżetem i przebijały cel, dążą do ustawionego celu. CPA rośnie, ROAS spada, a wydatki zostają takie same.
Wcześniej Google obniżał stawki, żeby nie przekroczyć budżetu, i kupował tańsze kliknięcia. Tę nadwyżkę efektywności zostawiał Tobie. Teraz licytuje do poziomu celu.
Cel ustawiony „na wszelki wypadek” na progu rentowności przestał być bezpiecznikiem. Stał się poleceniem: przy ROAS równym progowi rentowności kampania zarabia zero.
W symulacji sklepu z budżetem 20 000 zł i marżą 30% brak reakcji obniża zysk po reklamie z 22 000 zł do 6 400 zł. Korekta celu do faktycznego wyniku przywraca 22 000 zł, a samo podniesienie budżetu przy starym celu daje tylko 9 600 zł.
Pierwsze dane Smarter Ecommerce: mediana CPC w kampaniach tROAS ograniczonych budżetem +15,8%, udział w wyświetleniach z 40% do 31%.

Aktualizacja: 30 września 2026 · Autor: Szymon Sanecznik, SEMownia

Wrzesień w wielu kontach wygląda podobnie. Budżet wydany co do złotówki, ale konwersji mniej, CPA wyżej, ROAS niżej. Nikt nie ruszał kampanii. Zmienił się sposób, w jaki Google ustala stawki w kampaniach ograniczonych budżetem.

W tym artykule wyjaśniam mechanikę zmiany z 17 sierpnia 2026, pokazuję, jak ją rozpoznać na koncie w 20 minut, i przeliczam na pieniądze trzy możliwe reakcje. Celem nie jest odzyskanie starych wyników za wszelką cenę. Chodzi o to, żeby cel i budżet znowu odpowiadały temu, ile firma może zapłacić za sprzedaż lub leada.

Co dokładnie Google zrobił ze stawkami 17 sierpnia 2026?

Od 17 sierpnia 2026 kampanie z docelowym CPA lub docelowym ROAS, które mają status „Ograniczona przez budżet” i osiągały lepszy wynik niż cel, są przez system stawek prowadzone w stronę ustawionego celu. Budżet nadal jest respektowany, więc przy tych samych wydatkach kampania kupuje droższe konwersje: CPA rośnie do celu, ROAS spada do celu.

Docelowy CPA i docelowy ROAS to strategie, w których system dąży do średniego kosztu konwersji albo średniego zwrotu z wydatków równego ustawionemu celowi, a „ograniczona przez budżet” oznacza kampanię, która wydałaby więcej, gdyby miała wyższy budżet dzienny. Google podał wprost przykład: kampania z docelowym CPA 10 USD, która faktycznie osiągała CPA 5 USD, po 17 sierpnia będzie dostarczać wynik bliższy 10 USD. Chcesz utrzymać dotychczasową efektywność? Musisz sam zmienić cel na 5 USD, bo Google zaznacza, że nie zmienia automatycznie ani celów, ani budżetów.

Kalendarz zmiany:

  • 6 lipca 2026: w kontach pojawia się narzędzie do korekty celów stawek (Bid Target Adjustment Tool) z sugerowanymi celami na podstawie ostatnich wyników.
  • 17 sierpnia 2026: start globalnego wdrożenia nowego zachowania stawek.
  • 27 sierpnia 2026: Google potwierdza zakończenie wdrożenia na wszystkich kontach.
  • wrzesień–październik 2026: pierwsze wiarygodne dane. Google zaleca ocenę po 1–2 cyklach konwersji, a przy długim opóźnieniu konwersji odpowiednio później.

Oficjalne uzasadnienie: dotychczasowe przebijanie celów było mylące i dawało nieprzewidywalne wyniki przy zmianach budżetu.

Dlaczego kampania ograniczona budżetem przebijała cel?

Źródłem „nadwyżki” było tłumienie stawek. Google opisuje je jednym zdaniem: gdy kampania jest ograniczona budżetem, system automatycznie obniża stawki, żeby nie trafić w limit budżetu. Niższe stawki oznaczały tańsze kliknięcia w aukcjach, gdzie konkurencja była słabsza, więc budżet wystarczał na więcej kliknięć, a średni koszt konwersji spadał poniżej celu, co w raportach wyglądało jak zasługa dobrze prowadzonego konta.

Efekt uboczny? Kampania przegrywała aukcje głównie przez ranking. Według danych Smarter Ecommerce sprzed zmiany mediana kampanii ograniczonej budżetem traciła ok. 45% udziału w wyświetleniach z powodu rankingu i tylko ok. 4% z powodu budżetu. Status „ograniczona przez budżet” był więc tak naprawdę statusem „ograniczona stawką”.

Po 17 sierpnia logika się odwróciła. Budżet kontroluje wydatki, cel kontroluje efektywność, a kampania licytuje tak, żeby średnio osiągnąć cel, więc wchodzi do droższych aukcji, które wcześniej pomijała. Budżet kończy się szybciej. Kliknięć mniej, konwersji też. Te same dane Smarter Ecommerce po zmianie:

Wskaźnik (mediana, kampanie tROAS) Przed 17.08.2026 Po 17.08.2026
CPC w kampaniach ograniczonych budżetem 0,38 EUR 0,44 EUR (+15,8%)
CPC w kampaniach nigdy nieograniczonych budżetem punkt odniesienia 0,33 EUR (−13%)
Utracony udział w wyświetleniach — ranking ok. 45% ok. 30%
Utracony udział w wyświetleniach — budżet ok. 4% ok. 33%
Udział w wyświetleniach 40% 31%

Publikacja nie podaje liczby kampanii ani rynków, więc traktuję te dane jako kierunek. Benchmarkiem bym ich nie nazwał. Spadek CPC w kampaniach bez ograniczenia jest logiczny: tanie kliknięcia, które wcześniej zbierały kampanie z tłumionymi stawkami, trafiły do konkurentów z luźniejszym budżetem.

Przed zmianą ponad 50% kampanii ograniczonych budżetem przebijało docelowy ROAS, a wśród kampanii bez ograniczenia tylko 30%. Nisza? Raczej typowe konto MŚP działające „na styk” z budżetem.

Cel jako bezpiecznik — dlaczego to założenie przestało działać

W wielu kontach, które audytuję, cel CPA lub ROAS pełnił rolę barierki, z celem biznesowym niewiele mając wspólnego: „ustawmy docelowy ROAS 400%, bo poniżej tego tracimy, a kampania i tak robi 700%”. Albo: „docelowy CPA 800 zł, bo więcej nie zapłacimy za leada, a i tak wychodzi 400 zł”. Przy wąskim budżecie tłumienie stawek trzymało wynik daleko od barierki.

Od 17 sierpnia barierka stała się adresem docelowym. Cel przestał być dolną granicą akceptowalnego wyniku i jest instrukcją, którą system realizuje przy każdym budżecie. Stąd najważniejszy wniosek tego artykułu: cel ustawiony na progu rentowności oznacza polecenie „pracuj na zero”.

Policzmy. Przy marży brutto 30% próg rentowności ROAS to 1 / 0,30 = 3,33, czyli kampania ze średnim ROAS 3,33 zarabia na marży dokładnie tyle, ile kosztuje reklama, a cel 350% ustawiony „jako zabezpieczenie” przed zmianą nikomu nie przeszkadzał, bo wynik i tak wynosił 700%. Teraz kampania będzie zmierzać do poziomu, na którym zysk jest bliski zera.

Druga pułapka: cel dotyczy średniego ROAS, a każda kolejna złotówka kupuje słabszy ruch (to tzw. krańcowy ROAS, czyli przychód z ostatniej wydanej złotówki). Przy średnim ROAS 3,33 ostatnie złotówki budżetu przynoszą stratę, którą przykrywają pierwsze. Tę samą logikę opisuję w artykule o przejściu z ROAS na POAS.

Których kampanii i strategii dotyczy zmiana?

Zmiana działa tylko wtedy, gdy jednocześnie spełnione są trzy warunki: kampania używa strategii z celem (docelowy CPA lub docelowy ROAS), ma status „Ograniczona przez budżet” i osiągała lepszy wynik niż cel. A kampanie bez ograniczenia budżetem? Ginny Marvin, łączniczka Google ds. reklam, zapytana właśnie o nie, odpowiedziała krótko: nie.

Element Objęty zmianą Uwagi
Typy kampanii Sieć wyszukiwania, produktowe (Shopping), Performance Max, Demand Gen, Travel Kampanie w sieci reklamowej i hotelowe figurują na liście w dokumentacji Google; według PPC Land działały w tej logice już wcześniej
Wyłączone Kampanie aplikacji, Video reach, Video view Zachowują dotychczasowe działanie stawek
Strategie Docelowy CPA, docelowy ROAS; w Demand Gen także docelowy CPC W interfejsie to też „Maksymalizacja konwersji / wartości konwersji” z ustawionym celem
Bez zmian Ręczny CPC, docelowy udział w wyświetleniach, maksymalizacja bez celu Brak celu = brak punktu, do którego system by dążył
Cele na poziomie grupy reklam Tak Hierarchia bez zmian: cel grupy reklam nadpisuje cel kampanii
Portfelowe strategie i budżety wspólne Tak Korekty tylko na poziomie portfela lub budżetu wspólnego; przy ograniczonym budżecie wspólnym efekt rozkłada się równomiernie na kampanie
Budżety łączne kampanii Nie Google: zachowanie kampanii z budżetem łącznym się nie zmienia

W kampaniach wielokanałowych (Performance Max, Demand Gen) może też zmienić się rozkład wydatków między kanałami. Jeśli po sierpniu PMax przesunął pieniądze np. do YouTube, sprawdź raport kanałów według procedury z artykułu o spadku ROAS w Performance Max.

Jak rozpoznać, że wzrost CPA wynika ze zmiany z 17 sierpnia?

Wzrost CPA we wrześniu może mieć wiele przyczyn: sezon, konkurencję, pomiar, AI Max. Dzielę je na dwie rozłączne grupy, czyli skutek zmiany stawek (tylko kampanie spełniające trzy warunki z poprzedniej sekcji) i wszystko inne (kampanie niezależnie od statusu budżetu), bo porównanie tych dwóch grup kampanii to najszybszy test, jaki znam, i zwykle rozstrzyga sprawę w kwadrans.

Objaw Gdzie sprawdzić Wskazuje na zmianę z 17.08 Wskazuje na inną przyczynę
CPA wzrósł, ROAS spadł Kampanie → porównanie 18.08–dziś z analogicznym okresem przed 17.08 wzrost tylko w kampaniach ograniczonych budżetem, wynik zbliża się do celu wzrost także w kampaniach bez ograniczenia budżetu
Wynik vs cel Raport strategii stawek: cel a faktyczny CPA/ROAS przed zmianą wynik wyraźnie lepszy od celu, teraz blisko celu wynik gorszy od celu (to nie jest efekt tej zmiany)
Średni CPC Kolumna „Śr. CPC”, dzienny wykres skokowy wzrost od drugiej połowy sierpnia przy stałym budżecie stopniowy wzrost od miesięcy, wzrost w całej branży
Utracony udział w wyświetleniach Kolumny „Utrac. udział w wyśw. w sieci wyszuk. (budżet)” i „(ranking)” budżet rośnie, ranking spada ranking rośnie (konkurencja, jakość reklam)
Wydatki Koszt dzienny bez zmian, budżet wydawany wcześniej w ciągu dnia wydatki spadły (np. problem z reklamami lub feedem)
Liczba konwersji w danych sklepu lub CRM Sklep, CRM, GA4 — nie tylko panel Google Ads realnie mniej zamówień lub leadów z płatnego wyszukiwania sprzedaż stabilna, zmienił się tylko pomiar (zgody, tagi, atrybucja)
Historia zmian Narzędzia → Historia zmian brak zmian po stronie konta zmiana celu, budżetu, dopasowań, migracja do AI Max

Porównuj okresy zamknięte. Ostatnie dni pomiń, bo konwersje jeszcze spływają. We wrześniu 2026 ruszyła też automatyczna migracja części kampanii w sieci wyszukiwania do AI Max, więc kampania mogła jednocześnie zmienić sposób licytacji i zakres zapytań. Zmiany z tego miesiąca zbieram w przeglądzie nowości Google Ads z września 2026.

Symulacja P&L: sklep przed i po zmianie w trzech wariantach reakcji

Pięć kolumn wariantów z blokami zysku różnej wielkości i przerywaną linią progu rentowności

Weźmy sklep z marżą 30%, który przed zmianą wyraźnie przebijał cel. To model, nie dane klienta.

Założenia: sklep internetowy, budżet 20 000 zł miesięcznie, docelowy ROAS 400%, faktyczny ROAS przed zmianą 7,0 (kampania stale ograniczona budżetem). Marża brutto 30% od przychodu netto, więc próg rentowności ROAS to 3,33. Zysk po reklamie = 30% przychodu − koszt reklamy. Po zmianie, bez reakcji, przyjmuję ROAS 4,4, czyli 10% powyżej celu (system „zbliża się” do celu, dokładnego punktu nie znamy). Dla wariantu ze zwiększonym budżetem przyjmuję, że przychód rośnie wolniej niż budżet: każde +10% budżetu daje ok. +5,9% przychodu (elastyczność 0,6). W Twoim koncie krzywa może być inna.

Pozycja Przed 17.08 Po 17.08, brak reakcji A: cel = faktyczny wynik (700%) B: cel 560% + budżet 35 000 zł C: budżet 30 000 zł, cel 400% bez zmian
Koszt reklamy 20 000 zł 20 000 zł 20 000 zł 35 000 zł 30 000 zł
ROAS 7,00 4,40 7,00 5,60 4,40
Przychód netto 140 000 zł 88 000 zł 140 000 zł 195 860 zł 132 000 zł
Zysk brutto (30%) 42 000 zł 26 400 zł 42 000 zł 58 758 zł 39 600 zł
Zysk po reklamie 22 000 zł 6 400 zł 22 000 zł 23 758 zł 9 600 zł
POAS (zysk brutto / koszt) 2,10 1,32 2,10 1,68 1,32

Wnioski z symulacji:

  • Brak reakcji kosztuje 15 600 zł miesięcznie, czyli 71% zysku po reklamie. Wydatki są identyczne, więc widać to dopiero w zysku.
  • Wariant A przywraca poprzedni wynik bez dodatkowych pieniędzy. Według Google dopasowanie celu do faktycznego wyniku nie powinno wywołać zauważalnych wahań.
  • Wariant B daje najwyższy zysk, ale tylko o 1 758 zł więcej niż A, za cenę 15 000 zł dodatkowego budżetu, a ponieważ między 30 000 a 40 000 zł budżetu zysk zmienia się o mniej niż 200 zł, jest to w gruncie rzeczy decyzja o ryzyku i płynności firmy, ze „skalowaniem” ma niewiele wspólnego.
  • Wariant C to pułapka. Google sugeruje zwiększenie budżetu, ale przy celu 400% kampania nadal jest ograniczona budżetem (w tym modelu brak ograniczenia pojawiłby się dopiero ok. 81 000 zł) i dalej dąży do celu. Dokładasz 10 000 zł. Zysk rośnie o 3 200 zł względem braku reakcji.

Wrażliwość na założenie „brak reakcji”: jeśli ROAS po zmianie ustabilizuje się na 5,0, zysk po reklamie wyniesie 10 000 zł, przy 5,5 będzie to 13 000 zł, a przy pełnym dojściu do celu 4,0 zaledwie 4 000 zł.

Zastrzeżenie. ROAS w panelu to wartość przypisana, nie przyrostowa. Kampania, która wchodzi do droższych aukcji, może też docierać do innych klientów niż wcześniej, dlatego każdą taką decyzję sprawdzam na danych ze sklepu i na marży, a ROAS z Google Ads traktuję tylko jako jeden z sygnałów.

Przykład dla generowania leadów: docelowy CPA jako „maksymalna cena”

A jak to wygląda w firmie usługowej, która zbiera leady? Tak samo. Liczby poniżej znowu pochodzą z modelu:

Założenia: budżet 12 000 zł miesięcznie, marża z jednego klienta 4 000 zł, 20% leadów zostaje klientami. Maksymalny koszt leada na zero to 4 000 zł × 20% = 800 zł i taki docelowy CPA ustawiono „jako limit”. Faktyczny CPA przed zmianą: 400 zł. Po zmianie, bez reakcji, przyjmuję CPA 700 zł.

Pozycja Przed 17.08 (CPA 400 zł) Po 17.08, brak reakcji (CPA 700 zł) Cel CPA obniżony do 400 zł
Koszt reklamy 12 000 zł 12 000 zł 12 000 zł
Leady 30 17,1 30
Nowi klienci (20%) 6,0 3,4 6,0
Marża z klientów 24 000 zł 13 714 zł 24 000 zł
Zysk po reklamie 12 000 zł 1 714 zł 12 000 zł

Sprzedaż zobaczy „mniej leadów”, marketing „CPA +75%”. Przyczyna jest jedna: limit 800 zł zaczął być realizowany. Jeśli leady z droższych aukcji okażą się lepsze jakościowo, rachunek się zmieni. Tego jednak nie zakładam z góry. Mierzę to w CRM.

Jak ustawić cel po zmianie: próg rentowności, faktyczny wynik czy optimum zysku?

Po 17 sierpnia cel ma trzy możliwe punkty odniesienia. Każdy odpowiada na inne pytanie biznesowe:

  1. Faktyczny wynik z ostatnich 30–60 dni. Pytanie: „jak utrzymać to, co mamy?”. Najszybsza reakcja, sugerowana przez narzędzie Google. Wada: utrwala stan sprzed zmiany, nawet jeśli nie był optymalny.
  2. Optimum zysku. Pytanie: „przy jakim celu zarobimy najwięcej złotówek?”. Wymaga znajomości marży i reakcji przychodu na budżet, a leży wyraźnie powyżej progu rentowności ROAS lub poniżej maksymalnego CPA.
  3. Próg rentowności. Pytanie: „ile maksymalnie możemy zapłacić?”. To granica. Jako cel ma sens tylko przy świadomym kupowaniu wolumenu, np. nowych klientów z policzonym LTV.

Poniższa tabela pokazuje, jak daleko od siebie leżą próg rentowności i optimum zysku przy różnych marżach. Kolumna „optimum” zakłada tę samą elastyczność 0,6 co symulacja (optimum ROAS = 1 / (marża × 0,6)), więc jest orientacyjna.

Marża brutto Próg rentowności ROAS Orientacyjne optimum zysku (ROAS) Przy celu na progu kampania zarabia
20% 5,00 (500%) 8,33 (833%) 0 zł
30% 3,33 (333%) 5,56 (556%) 0 zł
40% 2,50 (250%) 4,17 (417%) 0 zł
50% 2,00 (200%) 3,33 (333%) 0 zł

U mnie wygląda to tak: najpierw punkt 1, żeby zatrzymać stratę, potem po 2–4 tygodniach test punktu 2 na części kampanii, przy czym nie sięgam po wykluczenia danych ani nowe limity stawek, które Google zresztą sam odradza, bo one same wywołują wahania. Problem leży w celu. Naprawia się go celem.

Uwaga: Google potwierdza, że cel bardziej efektywny niż obecny wynik prawdopodobnie ograniczy dzienne wydatki. Przy małych kampaniach (docelowy ROAS w Search i Shopping wymaga min. 15 konwersji w 30 dniach) zaostrzaj cel stopniowo.

Budżet, portfele, budżety wspólne i łączne — co zrobić z każdym

Po zmianie budżet ustala, ile wydasz, a cel mówi, jak efektywnie. Reakcja zależy od konfiguracji konta.

Pojedyncza kampania z własnym budżetem

Otwórz narzędzie do korekty celów (powiadomienie w koncie lub Ustawienia kampanii → Określanie stawek), porównaj sugerowany cel z faktycznym wynikiem z pełnego cyklu konwersji i wybierz: cel równy wynikowi, własny cel z rachunku marży albo maksymalizację bez celu. Ta ostatnia opcja nie jest domyślna, bo kampania bez celu wyda budżet na możliwie dużą liczbę konwersji, a Ty tracisz kontrolę nad kosztem jednostkowym, więc wymaga osobnego testu.

Portfelowe strategie stawek

Zmiana obejmuje portfele (strategie z jednym celem dla wielu kampanii). Cel koryguje się w bibliotece wspólnej, na poziomie strategii portfelowej, nie w pojedynczej kampanii. Portfel łączy kampanie o różnej rentowności, więc wspólny cel „na styk” może ukrywać kampanię, która po zmianie pracuje poniżej progu. Performance Max nie może korzystać ze strategii portfelowych, więc tam korekta zawsze dotyczy kampanii.

Budżety wspólne

Zmiana obejmuje też budżety wspólne. Jeśli wspólny budżet jest ograniczony, Google rozkłada efekt równomiernie na wszystkie kampanie w grupie. To dobry moment, żeby sprawdzić, czy wspólny budżet nie łączy kampanii brandowej z niebrandową. Brand zwykle ma wielokrotnie wyższy ROAS i po zmianie może zacząć kupować droższe kliknięcia na własną nazwę, o czym więcej w artykule o obronie marki przed konkurencją.

Budżety łączne kampanii

Według Google zachowanie kampanii z budżetem łącznym (wprowadzonym w styczniu 2026 dla Search, PMax i Shopping) się nie zmienia. Czy warto więc przerobić kampanie stałe na budżety łączne? Tylko z powodu tej zmiany bym tego nie robił, bo to narzędzie do akcji o określonej długości, co opisuję w artykule o budżecie rezerwowym na sezon.

Podniesienie budżetu

Google w FAQ zaleca „bufor budżetowy”: budżet wyższy niż potrzebny, przy celu odpowiadającym oczekiwanej efektywności. Przy takim podejściu budżet dzienny nie musi być wydany w całości. Ma to sens pod dwoma warunkami: cel jest ustawiony na poziomie, który daje zysk (nie na progu), a firma ma płynność na wyższe wydatki, bo wyższy budżet dzienny to też wyższy limit miesięczny (30,4× budżetu dziennego), który w gorszym miesiącu może zostać wykorzystany do końca. Samo podniesienie budżetu przy luźnym celu to wariant C z symulacji.

Dwa tygodnie od diagnozy do nowych celów

  1. Dzień 1. Lista kampanii ze strategią z celem i statusem „Ograniczona przez budżet” w ostatnich 90 dniach. Osobno portfele i budżety wspólne.
  2. Dzień 1. Dla każdej: cel a faktyczny CPA/ROAS w okresie 30–60 dni przed 17 sierpnia. Kampanie z wynikiem wyraźnie lepszym od celu to grupa ryzyka.
  3. Dzień 2. Porównanie po zmianie: CPC, utracony udział w wyświetleniach (budżet i ranking), konwersje. Kampanie bez ograniczenia budżetem jako grupa kontrolna.
  4. Dzień 2. Weryfikacja w danych sklepu lub CRM, że spadek dotyczy sprzedaży. Sam pomiar też potrafi spaść.
  5. Dzień 3. Rachunek dla każdej grupy produktów lub usług: marża, próg rentowności ROAS lub maksymalny CPA, cel docelowy.
  6. Dzień 3. Korekta celów w kampaniach z grupy ryzyka do faktycznego wyniku (wariant A). Portfele i budżety wspólne koryguję na ich poziomie.
  7. Dzień 4. Adnotacja w raportach: data korekty, stary i nowy cel, żeby odróżnić efekt zmiany Google od efektu Twojej reakcji.
  8. Dni 4–14. Brak innych zmian w tych kampaniach (bez wykluczeń danych, limitów stawek, zmian budżetu). Obserwacja 1–2 cykli konwersji.
  9. Dzień 14. Decyzja dla każdej kampanii: zostawić, przetestować cel bliżej optimum zysku, zwiększyć budżet z buforem albo przejść na maksymalizację bez celu. Test na części kampanii lub eksperymentem, nie na całym koncie naraz.
  10. Co miesiąc. Przegląd celów przy każdej zmianie marży, cen lub sezonu, bo cel CPA lub ROAS to taka sama decyzja finansowa jak budżet i tak samo powinien mieć właściciela w firmie oraz datę następnego przeglądu, zamiast wisieć w koncie latami. Bez wyjątków.

Jeśli obsługę konta prowadzi agencja, poproś o listę kampanii objętych zmianą i uzasadnienie każdego celu. To jedno z pytań w moim scorecardzie do oceny agencji Google Ads.

Źródła

Co zrobić dalej

Ustawmy Cele Stawek Według Twojej Marży

Jeśli od sierpnia CPA rośnie, a budżet wydaje się tak samo jak wcześniej, zacznijmy od rozmowy. W 30 minut przejdziemy przez kampanie ograniczone budżetem, ich cele i marżę, a ja wskażę, które cele kosztują Cię dziś zysk i na jakim poziomie je ustawić. Bez zobowiązań.

Umów bezpłatną konsultację

O autorze

Szymon Sanecznik — założyciel SEMowni. Od 2011 roku pracuję w performance marketingu, fach szlifowałem w najlepszych polskich agencjach SEO/SEM. Prowadziłem kampanie Google Ads o łącznym budżecie ponad 80 mln zł. Pomagam firmom uporządkować marketing tak, żeby decyzje budżetowe wynikały z danych, a nie z raportu jednej platformy.