SEO i widoczność w Google16 min czytania

E-E-A-T w praktyce: jak pokazać Google i klientom, że można Ci ufać

Aktualizacja: 1 października 2026 · Autor: Szymon Sanecznik, SEMownia

Skrót E-E-A-T pojawia się w niemal każdym audycie SEO, zwykle z listą zaleceń typu „dodaj biogram autora” i „zbuduj autorytet”. Właściciel firmy słyszy, że to klucz do pozycji, płaci za wdrożenie, a potem miesiącami czeka na zmianę w ruchu, która nie przychodzi. Same zalecenia bywają sensowne. Brakuje wyjaśnienia, czym E-E-A-T jest, a czym nie jest.

Od razu dwie rzeczy, które warto zapamiętać. Najważniejsze z czterech liter jest zaufanie, bo strona niegodna zaufania według wytycznych ma niskie E-E-A-T bez względu na to, jak eksperckie wydaje się reszta. A w mojej symulacji dla firmy usługowej wdrożenie za 12 000 zł zwraca się w 3,2 miesiąca przy wzroście konwersji o 10% i nie zwraca się wcale, jeśli konwersja stoi w miejscu, dlatego efekt mierzę na konwersji, a obietnice pozycji zostawiam innym.

Opieram się na źródłach pierwotnych Google: wytycznych dla oceniających jakość (wersja z 11 września 2025) i dokumentacji Google Search Central. Pokazuję, co z nich wynika dla firmy usługowej i sklepu, daję listę kontrolną z tabelą „sygnał → gdzie go pokazać → jak sprawdzić” oraz symulację opłacalności. To filar serii o E-E-A-T na blogu. Szczegóły techniczne i lokalne opisuję w osobnych wpisach.

Co to jest E-E-A-T?

E-E-A-T to skrót od Experience, Expertise, Authoritativeness, Trust, czyli doświadczenie, wiedza ekspercka, autorytet i zaufanie. To kryteria, według których osoby oceniające jakość wyników Google (quality raters) oceniają strony i ich autorów. To opis cech, które systemy Google próbują rozpoznawać zestawem wielu różnych czynników. Jednego sygnału ani wyniku liczbowego o tej nazwie nie ma.

Wytyczne dla oceniających (Search Quality Rater Guidelines, w skrócie QRG) to publiczny dokument Google. Aktualna wersja pochodzi z 11 września 2025 i ma 182 strony. Litera „Experience” dołączyła do wcześniejszego E-A-T w grudniu 2022 roku i od tego czasu obok formalnej wiedzy liczy się też to, czy autor sam czegoś doświadczył, czyli używał produktu, prowadził projekt albo po prostu obsłużył klienta z takim problemem, o jakim pisze.

Każda litera odpowiada na inne pytanie. Wytyczne definiują je tak (w punkcie 3.4):

Litera Pytanie z wytycznych Dowód w firmie usługowej lub sklepie
Experience (doświadczenie) Czy twórca treści ma doświadczenie z pierwszej ręki lub życiowe w danym temacie? zdjęcia z realizacji, opis własnego procesu, wnioski z obsługi klientów, test produktu
Expertise (wiedza ekspercka) Czy twórca ma potrzebną wiedzę lub umiejętności? kwalifikacje, uprawnienia zawodowe, staż, publikacje, poprawność merytoryczna treści
Authoritativeness (autorytet) Czy twórca lub witryna jest znana jako źródło, do którego się wraca w tym temacie? wzmianki w mediach branżowych, cytowania, linki, rekomendacje, opinie
Trust (zaufanie) W jakim stopniu strona jest dokładna, uczciwa, bezpieczna i wiarygodna? pełne dane firmy, kontakt, regulamin, polityka zwrotów, bezpieczne płatności, rzetelne opinie

Trzy pierwsze litery opisują ludzi i reputację. Czwarta opisuje stronę i firmę jako całość, i to ona waży najwięcej.

Czy E-E-A-T jest czynnikiem rankingu? Co mówi Google

To pytanie słyszę od klientów najczęściej. Najkrócej: pojedynczym czynnikiem nie jest, a mimo to ma znaczenie. Google w poradniku „Creating helpful, reliable, people-first content” pisze, że samo E-E-A-T nie jest konkretnym czynnikiem rankingu, natomiast systemy wykorzystują mieszankę czynników, które pozwalają rozpoznać treści o dobrym E-E-A-T. W tym samym miejscu Google podkreśla, że z czterech elementów najważniejsze jest zaufanie.

Skąd biorą się oceny? Google zatrudnia do tego ponad 10 000 osób na całym świecie (dane z wpisu Google z 4 sierpnia 2020). Oceniają przykładowe wyniki według wytycznych, przy czym ich oceny nie zmieniają pozycji konkretnych stron, a Google opisuje je jako dane, które dopiero w zbiorczej postaci pomagają zmierzyć, czy systemy rankingu działają dobrze. Czy ktoś więc „ukarał” Twoją stronę? Nie. Oceniający pomagają kalibrować algorytmy.

Dwie zmiany z ostatnich lat warto znać:

  • System pomocnych treści przestał być osobnym systemem. Ogłoszony w 2022 roku jako „Helpful Content Update”, w marcu 2024 roku stał się częścią głównych systemów rankingu. Przydatność treści oceniana jest dziś w ramach aktualizacji głównych.
  • Wytyczne z września 2025 to drobna aktualizacja. Google doprecyzował definicje YMYL i dodał przykłady oceny AI Overviews. Według Google bez zmiany samych zasad oceny. Poprzednia wersja pochodziła z 23 stycznia 2025.

Co z tego wynika dla zarządu? E-E-A-T nie wdraża się jak wtyczki. Usuwa się braki, które obniżają wiarygodność firmy w oczach ludzi, a przez to w oczach systemów, które mają to przewidywać.

Dlaczego zaufanie liczy się najbardziej i co to jest YMYL?

Wytyczne stawiają sprawę jasno: zaufanie jest najważniejszym członkiem rodziny E-E-A-T, bo strony niegodne zaufania mają niskie E-E-A-T bez względu na to, jak doświadczone, eksperckie czy autorytatywne mogą się wydawać. Świetny ekspert na stronie bez danych firmy, z ukrytymi kosztami dostawy i fałszywymi opiniami dobrej oceny nie zbuduje. Widzę to w audytach regularnie.

Poziom wymagań zależy od tematu. Wytyczne wyróżniają tematy YMYL (Your Money or Your Life), czyli takie, w których treść może istotnie wpłynąć na zdrowie, stabilność finansową lub bezpieczeństwo ludzi albo na dobro społeczeństwa. Od września 2025 wytyczne dzielą je na cztery grupy:

  • YMYL zdrowie lub bezpieczeństwo: gabinety, kliniki, suplementy, produkty dla dzieci, usługi budowlane z elementem bezpieczeństwa,
  • YMYL bezpieczeństwo finansowe: kredyty, ubezpieczenia, księgowość, doradztwo podatkowe, inwestycje,
  • YMYL państwo, sprawy obywatelskie i społeczeństwo (Government, Civics & Society): informacje o prawie, procedurach urzędowych, wyborach,
  • YMYL inne, czyli pozostałe tematy o wysokim ryzyku szkody.

Google w poradniku o pomocnych treściach dodaje, że dla tematów, które mogą istotnie wpłynąć na zdrowie, finanse lub bezpieczeństwo, jego systemy przykładają jeszcze większą wagę do treści o silnym E-E-A-T. Kancelaria czy sklep z suplementami gra w trudniejszej lidze niż blog kulinarny.

A co, jeśli nie sprzedajesz ani leków, ani kredytów? Jest drugi wymiar, który dotyczy każdego sklepu: wytyczne (punkt 2.5.3) piszą, że dane kontaktowe i informacje o obsłudze klienta są niezwykle ważne dla witryn, które obsługują pieniądze, takich jak sklepy i banki, bo użytkownik musi mieć sposób, żeby zadać pytanie lub uzyskać pomoc, gdy pojawi się problem z zamówieniem czy płatnością. Każdy e-commerce jest pod tym względem bliżej YMYL, niż się wydaje właścicielowi.

Czym E-E-A-T nie jest — pięć mitów

Te uproszczenia słyszę na spotkaniach z klientami najczęściej. Obok każdego zestawiam to, co piszą źródła Google.

Mit Stan faktyczny Źródło
„E-E-A-T to punktacja, którą Google liczy dla strony” To opis cech dla oceniających; systemy rozpoznają je wieloma różnymi czynnikami Creating helpful content
„Oceniający obniżyli pozycję mojej strony” Oceny nie wpływają bezpośrednio na ranking konkretnych stron Google, wpis o oceniających (2020)
„Wystarczy dodać dane strukturalne autora” Do funkcji AI w wyszukiwarce nie są potrzebne specjalne znaczniki schema.org; dane strukturalne opisują treść, ale jej nie zastępują AI features and your website
„Treści pisane z pomocą AI są karane” Liczy się cel i wartość; problemem jest masowa produkcja treści bez wartości dla użytkownika Creating helpful content, zasady dotyczące spamu
„Odświeżenie daty podniesie wiarygodność” Google pyta wprost, czy zmieniasz daty, żeby strona wyglądała na świeżą, choć treść się nie zmieniła Creating helpful content

Ostatni mit dotyczy każdego bloga. Linia „Aktualizacja” ma sens tylko wtedy, gdy stoi za nią faktyczna zmiana treści.

Jak E-E-A-T przekłada się na AI Overviews, AI Mode i ChatGPT?

Trzy źródła sygnałów zaufania łączą się w lejek prowadzący do wyników wyszukiwania i odpowiedzi AI z wyróżnionym cytowaniem

Od maja 2026 Google ma osobny poradnik o optymalizacji pod funkcje generatywnej AI w wyszukiwarce (zaktualizowany 10 lipca 2026). Jego główna teza brzmi: dobre praktyki SEO pozostają aktualne, bo funkcje AI w wyszukiwarce opierają się na głównych systemach rankingu i oceny jakości. Strona, żeby pojawić się w AI Overviews lub AI Mode, musi być zaindeksowana i kwalifikować się do wyświetlenia w wyszukiwarce. Specjalne pliki dla AI? Niepotrzebne, podobnie jak dodatkowe znaczniki.

Ten sam poradnik mówi, co pomaga w dłuższym okresie: treści unikalne i użyteczne, z perspektywą eksperta lub osoby, która czegoś doświadczyła, wykraczające poza wiedzę powszechną. Google podaje przykład, w którym recenzja z pierwszej ręki daje unikalną perspektywę, a streszczenie istniejących treści tylko powtarza informacje, i dla mnie to najczytelniejsze tłumaczenie litery „Experience” na język odpowiedzi AI, jakie do tej pory widziałem w dokumentacji.

Dla firm w Polsce liczą się jeszcze dwie nowości z 2026 roku:

  • Preferowane źródła. Użytkownik może oznaczyć witrynę jako preferowane źródło. Wtedy jej treści częściej trafiają do sekcji „Najważniejsze artykuły”, a w AI Overviews i AI Mode mogą być wyróżnione oznaczeniem „preferowane”. Według dokumentacji (stan na 18 września 2026) funkcja działa we wszystkich językach, w których działa wyszukiwarka, a w AI Overviews i AI Mode wszędzie tam, gdzie te funkcje są dostępne.
  • Profile w wyszukiwarce (Search profiles). Od 4 czerwca 2026 wydawcy i twórcy mogą przejąć profil w wyszukiwarce, który zbiera ich treści z różnych platform i może wzmacniać panel wiedzy. Na start funkcja działa tylko w USA i dla twórców z dużą liczbą obserwujących. Na koniec września 2026 nie znalazłem informacji o udostępnieniu jej w Polsce.

ChatGPT i inni asystenci mają własne mechanizmy wyszukiwania. Z moich obserwacji też chętniej cytują źródła z konkretnymi danymi i jasnym autorstwem. Jak sprawdzić, czy asystenci AI w ogóle wspominają Twoją firmę, opisuję w artykule Czy ChatGPT poleca Twoją firmę. W Polsce odpowiedź AI w Google to przestrzeń wyłącznie organiczna, bo reklamy wewnątrz AI Overviews nie są u nas dostępne, o czym piszę w tekście o reklamach w AI Overviews i AI Mode.

Lista kontrolna: strona firmy i autorzy

Sygnały E-E-A-T dzielę na trzy rozłączne grupy: to, co jest na Twojej stronie o firmie, to, co jest na stronie o ludziach i ich doświadczeniu, oraz to, co mówią o Tobie inni. Tu dwie pierwsze.

Firma: czy wiadomo, kto odpowiada za stronę?

Wytyczne każą oceniającym zaczynać od strony „O nas” lub profilu twórcy, więc strona, która nie mówi, kim jest, zaczyna od minusa, zanim ktokolwiek przeczyta choćby akapit jej treści. Minimum:

  • Pełne dane firmy w stopce lub na stronie kontaktowej: nazwa, adres siedziby, adres e-mail. To także obowiązek prawny. Art. 5 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną wymaga podania adresu elektronicznego oraz nazwy (firmy), siedziby i adresu w sposób wyraźny i bezpośrednio dostępny, a Prawo przedsiębiorców wymaga podawania numeru NIP w ofercie.
  • Strona „O nas” z konkretami: od kiedy działasz, kto prowadzi firmę (imiona, nazwiska, zdjęcia), w czym się specjalizujesz, jakie masz uprawnienia lub certyfikaty i gdzie można je sprawdzić.
  • Kontakt, który działa: telefon odbierany w podanych godzinach, formularz z potwierdzeniem, adres, pod którym da się kogoś zastać.
  • Regulamin, polityka zwrotów i dostawy, polityka prywatności: widoczne przed zakupem, z terminami i kosztami.
  • Informacja o opiniach: od 1 stycznia 2023 (wdrożenie dyrektywy Omnibus) sklep publikujący opinie musi poinformować, czy i w jaki sposób sprawdza, że pochodzą od klientów.

Autorzy: czy wiadomo, kto to napisał i skąd to wie?

Google w poradniku o pomocnych treściach proponuje prosty test „Kto, jak, dlaczego”. Pytanie „kto” brzmi: czy odwiedzający od razu widzi, kto jest autorem treści, i czy podpis prowadzi do informacji o autorze i obszarach, o których pisze. Na większości stron firmowych, które przeglądam, odpowiedź brzmi „nie”. Lista minimum:

  • Podpis pod każdym tekstem eksperckim z linkiem do strony autora (nie „Redakcja”, nie „Admin”).
  • Strona autora: staż, zakres specjalizacji, wybrane projekty, linki do profilu zawodowego (np. LinkedIn), rejestru zawodowego, wystąpień i publikacji.
  • Dowody doświadczenia w treści: zdjęcia z realizacji zamiast zdjęć stockowych, opis własnego procesu, wnioski z liczbami. Jeśli podajesz wynik projektu, dopisz, czego dotyczył i w jakim czasie.
  • Przegląd merytoryczny przy tematach YMYL: „sprawdził: [imię, nazwisko, uprawnienia]”, jeśli autor nie jest specjalistą.
  • Przejrzystość co do AI: pytanie „jak” w teście Google obejmuje to, czy użycie automatyzacji, w tym generowania przez AI, jest widoczne dla odwiedzającego. Pytanie „dlaczego” Google nazywa prawdopodobnie najważniejszym: treść ma powstawać przede wszystkim po to, żeby pomóc ludziom. Manipulowanie wynikami to zły powód.

Jak oznaczyć autora i firmę w danych strukturalnych (Organization, Person, Article) i jak to sprawdzić w narzędziach Google, pokazuję w osobnym wpisie o technicznej stronie E-E-A-T. Kolejność jest ważna. Najpierw treść widoczna dla człowieka, potem znaczniki.

Sygnały poza stroną: wizytówka, opinie, wzmianki

Trzecia grupa to to, czego nie napiszesz sam. Wytyczne każą oceniającym szukać niezależnych opinii, wzmianek i rekomendacji ekspertów i podają nawet sposób, który każdy może powtórzyć: wyszukanie nazwy firmy z wykluczeniem jej własnej domeny, np. [nazwa firmy -site:twojadomena.pl]. Zrób ten test sam. To, co zobaczysz na pierwszej stronie, jest najbliższym przybliżeniem tego, jak Twoją reputację widzi osoba z zewnątrz.

  • Profil Firmy w Google. Google podaje trzy czynniki lokalnego rankingu: trafność, odległość i rozpoznawalność. Rozpoznawalność obejmuje m.in. to, ile witryn linkuje do firmy i ile ma opinii, a więcej opinii i pozytywne oceny mogą pomóc w pozycji lokalnej. Google dodaje, że nie da się zapłacić za lepszą pozycję lokalną. Szczegóły i pomiar opisuję w artykule o pozycjonowaniu wizytówki Google.
  • Opinie. Liczą się liczba, świeżość, treść i odpowiedzi firmy. Od 24 lipca 2026 dokumentacja danych strukturalnych opinii mówi jednoznacznie, żeby nie umieszczać fałszywych opinii ani opinii za korzyści (pieniądze, rabaty, bony, darmowe produkty) bez wyraźnego ujawnienia tej zachęty. Co wolno, a co grozi sankcjami, rozpisuję w tekście o zasadach opinii w Google.
  • Wzmianki i linki. Artykuł w mediach branżowych, wystąpienie, cytat w raporcie. Jedna wzmianka tam, gdzie czytają Twoi klienci, jest warta więcej niż dziesiątki linków z katalogów.
  • Spójność danych. Ta sama nazwa, adres i telefon na stronie, w Profilu Firmy, w rejestrach (KRS, CEIDG), w profilach społecznościowych i w kontach reklamowych. Niespójność utrudnia nie tylko SEO. Google Ads i Merchant Center weryfikują dane firmy przy weryfikacji reklamodawcy, o czym piszę w artykule o ograniczonym wyświetlaniu reklam nowej firmy.

Szybkich ruchów tu nie ma. Opinie i wzmianki rosną miesiącami, więc zacznij od tego, co zależy tylko od Ciebie, i równolegle uruchom prośby o opinię po każdej usłudze.

Tabela kontrolna: sygnał, miejsce, sposób sprawdzenia

Każdy wiersz sprawdzisz w 5–10 minut, bez płatnych narzędzi.

Sygnał Gdzie go pokazać Jak sprawdzić
Kto prowadzi firmę „O nas”, stopka, strona kontaktowa Czy w 2 kliknięcia od dowolnej strony widać nazwę, adres, NIP i osobę odpowiedzialną?
Autor treści podpis pod tekstem, strona autora Czy każdy tekst ekspercki ma podpis z linkiem do strony autora z biogramem?
Doświadczenie z pierwszej ręki case studies, zdjęcia z realizacji, opisy procesu Czy w treści jest coś, czego nie da się przepisać z innej strony (własne dane, zdjęcia, wnioski)?
Zasady zakupu i obsługi regulamin, zwroty, dostawa, kontakt Czy koszty i terminy widać przed koszykiem? Czy telefon i e-mail działają?
Opinie klientów Profil Firmy w Google, strona, serwisy opinii Liczba i średnia, data ostatniej opinii, odsetek opinii z odpowiedzią firmy
Reputacja niezależna media branżowe, rejestry, rankingi Wyszukiwanie [nazwa firmy -site:twojadomena.pl]: co jest w pierwszej dziesiątce?
Spójność danych firmy strona, Profil Firmy, KRS/CEIDG, social media, konta reklamowe Czy nazwa, adres i telefon są wszędzie identyczne?
Bezpieczeństwo cała witryna HTTPS, brak problemów w raporcie bezpieczeństwa i ręcznych działań w Search Console

Ostatni wiersz najszybciej sprawdzisz w Search Console. Jak czytać raporty ręcznych działań i bezpieczeństwa w comiesięcznej rutynie, opisuję w poradniku Google Search Console: jak korzystać.

Ile kosztuje wdrożenie E-E-A-T i kiedy się zwraca? Przykład liczbowy (symulacja)

Zarząd ma prawo zapytać, po co wydawać pieniądze na coś, co według Google nie jest czynnikiem rankingu. Moja odpowiedź: sygnały zaufania działają przede wszystkim na ludzi, którzy już trafili na stronę, dlatego efekt mierzę na konwersji, a ewentualny wpływ na pozycje traktuję jako bonus, którego w tej symulacji w ogóle nie liczę.

Policzmy to na przykładzie małej firmy usługowej. Wszystkie liczby niżej to symulacja, nie dane konkretnej firmy. Założenia: firma usługowa (np. biuro rachunkowe), 3 000 wizyt miesięcznie na stronach ofertowych, konwersja do zapytania 2,0%, czyli 60 zapytań, z czego 30% kończy się umową (18 nowych klientów). Marża z klienta w pierwszym roku: 2 400 zł. Koszt wdrożenia: 40 godzin pracy po 150 zł (6 000 zł), sesja zdjęciowa z realizacji (2 000 zł), redakcja strony „O nas”, biogramów i czterech case studies (4 000 zł), razem 12 000 zł. Utrzymanie (opinie, aktualizacje, nowe case studies): 4 godziny miesięcznie, 600 zł.

Scenariusz Konwersja Zapytania / mies. Nowi klienci / mies. Dodatkowa marża / mies. Netto po utrzymaniu / mies. Zwrot Wynik po 12 mies.
Bez zmiany konwersji 2,0% 60 18,0 0 zł −600 zł brak −19 200 zł
Konwersja +5% 2,1% 63 18,9 2 160 zł 1 560 zł 7,7 mies. 6 720 zł
Konwersja +10% 2,2% 66 19,8 4 320 zł 3 720 zł 3,2 mies. 32 640 zł
Konwersja +20% 2,4% 72 21,6 8 640 zł 8 040 zł 1,5 mies. 84 480 zł

Wnioski z symulacji:

  • Próg opłacalności w pierwszym roku to 8 dodatkowych klientów (19 200 zł kosztu i utrzymania podzielone przez 2 400 zł marży). Przy tych założeniach wystarczy wzrost konwersji o około 3,7%, z 2,0% do około 2,07%.
  • Wzrost o 5–10% to scenariusz, gwarancji nikt Ci nie da. Zależy od punktu wyjścia: strona bez danych firmy, bez zdjęć zespołu i bez opinii ma dużo do zyskania, strona już dopracowana niewiele.
  • Scenariusz „bez zmiany” też jest możliwy. Jeśli po 3 miesiącach konwersja stoi, szukaj problemu w ofercie, cenie lub formularzu. Kolejne biogramy go nie rozwiążą.

Jak to zmierzyć? Porównuj konwersję stron ofertowych w zamkniętych okresach, z podziałem na ruch płatny i organiczny, bo zmiana miksu ruchu łatwo udaje efekt. Ruch płatny przy stałym budżecie to dobre pole testowe. Logikę łączenia danych z Google Ads i SEO opisuję w artykule o danych z Google Ads w planowaniu treści pod AI Overviews.

Kolejność prac na pierwszy miesiąc

Tak to układam u siebie, tydzień po tygodniu.

Tydzień 1: diagnoza. Przejdź tabelę kontrolną, zrób wyszukiwanie nazwy firmy bez własnej domeny, sprawdź ręczne działania i bezpieczeństwo w Search Console, wypisz tematy YMYL.

Tydzień 2: firma. Uzupełnij dane firmy w stopce i na stronie kontaktowej (nazwa, adres, NIP, e-mail, telefon), a potem przepisz stronę „O nas” tak, żeby z prawdziwymi zdjęciami odpowiadała na pytania kto, od kiedy i w czym się specjalizujecie. Sprawdź, czy koszty i terminy widać przed zakupem.

Tydzień 3: autorzy i dowody. Dodaj podpisy z linkiem do stron autorów pod tekstami eksperckimi. Napisz biogramy z weryfikowalnymi kwalifikacjami. Przygotuj 2–4 case studies z liczbami, opisem zakresu i czasu. W tematach YMYL wprowadź przegląd merytoryczny.

Tydzień 4: poza stroną i pomiar. Doprowadź do zgodności dane w Profilu Firmy, rejestrach i profilach społecznościowych. Uruchom proces prośby o opinię po każdej zakończonej usłudze. Ustal punkt odniesienia: konwersja stron ofertowych z ostatnich 3 miesięcy, liczba i średnia opinii, wyniki wyszukiwania nazwy firmy. Pomiar powtórz po 90 dniach.

Mini-słownik pojęć

  • E-E-A-T — doświadczenie, wiedza ekspercka, autorytet i zaufanie; kryteria oceny jakości z wytycznych Google.
  • Search Quality Rater Guidelines (QRG) — publiczne wytyczne dla osób oceniających jakość wyników wyszukiwania; aktualna wersja z 11 września 2025.
  • YMYL — tematy, w których błędna treść może zaszkodzić zdrowiu, finansom lub bezpieczeństwu.
  • Główna aktualizacja (core update) — zmiana głównych systemów rankingu, w ramach której od marca 2024 oceniana jest też przydatność treści.
  • Preferowane źródła — funkcja pozwalająca użytkownikowi wskazać witryny, które chce częściej widzieć w wynikach i odpowiedziach AI.
  • Test „kto, jak, dlaczego” — pytania Google o autora, sposób powstania treści (w tym użycie AI) i jej cel.

Na czym opieram ten tekst

Co zrobić dalej

Sprawdźmy, czy Twoja strona budzi zaufanie klientów i Google

Jeśli nie wiesz, które sygnały zaufania na Twojej stronie działają, a których brakuje, zacznijmy od rozmowy. W 30 minut przejdziemy przez stronę „O nas”, autorów, opinie i dane firmy w sieci, a ja wskażę trzy zmiany, które najpewniej przełożą się na konwersję. Bez zobowiązań.

Umów bezpłatną konsultację

O autorze

Szymon Sanecznik — założyciel SEMowni. Od 2011 roku pracuję w performance marketingu, fach szlifowałem w najlepszych polskich agencjach SEO/SEM. Prowadziłem kampanie Google Ads o łącznym budżecie ponad 80 mln zł. Pomagam firmom uporządkować marketing tak, żeby decyzje budżetowe wynikały z danych, a nie z raportu jednej platformy.